Przed startem · open source

Małe firmy nie potrzebują raportów. Potrzebują wykonanej roboty.

BiznesIQ zamienia zapytanie w wycenę, wycenę w zaplanowane zlecenie, a zakończone zlecenie w fakturę, która naprawdę wychodzi. Każdy krok przygotowuje z tego, co już masz w skrzynce, a człowiek to zatwierdza. Open source, na infrastrukturze, którą kontrolujesz.

  • Szkice, Ty zatwierdzasz
  • Twój serwer, Twoje dane
  • Open source, bez opłat za użytkownika
Problem

Od trzech do piętnastu osób, a jedną z nich jest oprogramowanie

Małofirmowa wersja problemów z oprogramowaniem korporacyjnym — gorsza, bo nie ma tu nikogo, czyim zadaniem jest je wchłaniać.

Warstwą integracyjną jest właściciel

Zapytanie jest w mailu, wycena w dokumencie, zlecenie w zeszycie, faktura w programie księgowym. Osoba przenosząca dane między nimi to ta, która powinna sprzedawać — i nie ma jej komu tego oddać.

Oprogramowanie tylko zapisuje

Każde narzędzie prosi, żebyś wpisał to, co już się wydarzyło. To wprowadzanie danych sprzedane jako system i dlatego tyle małych firm kończy z trzema abonamentami i arkuszem, który jest prawdziwym źródłem prawdy.

Wycenione dla firm z etatami

Za użytkownika, miesięcznie, od dostawców, których najmniejszy poważny klient ma dwieście osób. Pięcioosobowa firma płaci korporacyjną ekonomię za ułamek wartości, a dane i tak leżą na koncie dostawcy.

Jak to działa

Przeczytaj, przygotuj, gotowe

Różnica między systemem zapisującym, co zrobiłeś, a takim, który przygotowuje to, co dalej.

  1. 01

    Czyta to, co już jest

    Wątek mailowy, wiadomość, PDF przysłany przez klienta, zdjęcie odręcznego pomiaru. Wyciąga z tego zlecenie, zamiast prosić Cię o przepisanie tego do formularza.

  2. 02

    Przygotowuje następny krok

    Wycenę, termin w kalendarzu, listę materiałów, fakturę, uprzejme drugie przypomnienie. Gotowe i czekające, co skraca decyzję z dwudziestu minut do dwudziestu sekund.

  3. 03

    Zatwierdzasz i jesteś właścicielem

    Nic nie wychodzi, dopóki człowiek nie powie tak. Działa na Twoim serwerze albo Twoim koncie w chmurze, dane są w Twojej bazie, a kod jest publiczny — więc nic w tym układzie nie zależy od tego, czy dalej Cię lubimy.

Co robi

Sześć rzeczy, na których naprawdę stoi firma usługowa

Nie pakiet. Te części tygodnia, które decydują, czy mała firma zarabia.

Wyceny z rozmowy

Szkic wyceny zbudowany z wątku zapytania, wyceniony według tego, ile brałeś wcześniej za podobną robotę, gotowy do wysłania po jednym przeczytaniu, a nie po jednym wieczorze.

Zlecenia i grafik

Planowanie według ograniczenia, które naprawdę wiąże małą firmę — kto może być gdzie, z czym i kiedy — zamiast kalendarza, który wie wyłącznie o czasie.

Faktury, które wychodzą

Faktura wystawiona przy zamknięciu zlecenia, a nie wtedy, gdy ktoś sobie przypomni, i przypomnienie wysłane o czasie. Samo to jest różnicą między zapłatą po trzech tygodniach a po trzech miesiącach.

Dokumenty na wejściu, struktura na wyjściu

PDF-y od dostawców, maile od klientów, zdjęcia z miejsca pracy, skany. Odczytane, przypięte do właściwego zlecenia i przeszukiwalne — bo w większości małych firm archiwum to skrzynka z załącznikami.

Działa tam, gdzie zdecydujesz

Twoja maszyna, Twoje konto hostingowe albo dostawca, którego wybierzesz. Żadnego obowiązku trzymania bazy klientów w cudzym produkcie, żeby móc z niego dalej korzystać.

Open source, naprawdę

Czytelny, możliwy do sforkowania i do utrzymywania przez kogoś innego. Jeśli my przestaniemy, oprogramowanie nie przestanie — a ta obietnica jest coś warta tylko dlatego, że egzekwuje ją licencja.

System zapisu kontra system działania

Większość oprogramowania biznesowego to system zapisu: dobrze uporządkowana relacja z tego, co już się wydarzyło, utrzymywana przez ludzi, którzy wpisują. Ten model powstał dla firm mających dość pracowników, żeby ktoś zajmował się wpisywaniem. Małe firmy nie mają tej osoby i dlatego ich systemy są zawsze nieaktualne, a właściciel kończy jako integracja między nimi.

  • Zapis czeka. Trzyma formularz, aż ktoś go wypełni, i jest dokładnie tak aktualny, jak często ktoś to robi.
  • Działanie przygotowuje. Tworzy wycenę, fakturę, przypomnienie i prosi o potwierdzenie zamiast o napisanie.
  • Jednostką pracy jest zlecenie. Nie moduł, pakiet licencyjny ani tabela. To, co zrobiłeś dla klienta, z całą sprawą w jednym miejscu.
  • Zatwierdzanie zostaje przy człowieku. Każde działanie na zewnątrz jest szkicem. To świadoma decyzja projektowa, a nie ograniczenie pierwszej wersji.

Dlaczego open source znaczy więcej przy pięciu osobach niż przy pięciuset

Duże firmy negocjują. Mają siłę, dział zakupów, prawników i możliwość bycia klientem referencyjnym. Pięcioosobowa firma nie ma nic z tego i przyjmuje każdą podwyżkę, usunięcie funkcji albo zamknięcie usługi, które przyjdzie mailem. Im mniejszy biznes, tym drożej kosztuje go decyzja dostawcy — czyli odwrotnie, niż sprzedaje się oprogramowanie.

  • Bez podatku od wzrostu. Zatrudnienie szóstej osoby powinno być decyzją biznesową, a nie licencyjną.
  • Dane są w Twojej bazie. Da się je wyeksportować, bo są Twoje, a nie dlatego, że rozpatrzono zgłoszenie.
  • Ktoś inny może to utrzymywać. Kod jest publiczny, więc nie jesteśmy jedynym możliwym dostawcą — również wtedy, gdy dostawcą do zwolnienia jesteśmy my.
  • Przeżyje nas. Mała firma, która oparła na oprogramowaniu swoje działanie, nie może sobie pozwolić, żeby było ono cudzym zapasem gotówki.
Gdzie jesteśmy

Na razie nie działa to u nikogo poza nami

Oprogramowanie biznesowe, które nie przeżyło prawdziwego miesiąca prawdziwej firmy, powinno to powiedzieć.

  1. Teraz

    Prowadzimy na tym własne sprawy

    Prawdziwe wyceny, prawdziwe zlecenia, prawdziwe faktury w firmach, za które odpowiadamy. Najszybszy sposób, żeby dowiedzieć się, które części są błędne.

  2. Dalej

    Pierwszych kilka firm

    Kilka firm usługowych dobranych pod dopasowanie, wdrożonych z pomocą i obserwowanych z bliska. Ich narzekania zdecydują o kolejnym roku bardziej niż jakikolwiek plan.

  3. Później

    Regulowane krawędzie

    Przekazanie do księgowości i ustrukturyzowane e-fakturowanie to miejsca, w których taki system musi być dokładnie poprawny, a nie mniej więcej. Przychodzą po tym, jak zadziała rdzeń, i zostaną opisane uczciwie.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czym jest BiznesIQ w jednym zdaniu?

Otwartym systemem operacyjnym małej firmy usługowej, który przygotowuje następny krok — wycenę, termin, fakturę, przypomnienie — z tego, co już jest w Twojej skrzynce, i działa na infrastrukturze, którą kontrolujesz.

Co właściwie znaczy system działania?

Że oprogramowanie przygotowuje pracę, zamiast czekać, aż mu o niej powiesz. System zapisu prosi, żebyś wprowadził fakturę. System działania tworzy fakturę przy zamknięciu zlecenia i pyta, czy ją wysłać. Różnica jest mniej więcej taka jak między szafą na dokumenty a asystentem.

Czy potrzebuję serwera i kogoś technicznego?

Przy wersji samodzielnie hostowanej tak — małej maszyny albo konta hostingowego i kogoś, kto czuje się z tym swobodnie. To uczciwy wymóg, a nie coś do ukrywania. Planowana jest opcja zarządzana, żeby posiadanie własnych danych nie wymagało prowadzenia serwera, i będzie wyceniona tak, żeby odejście pozostało możliwe.

Czy AI wysyła coś do klientów samo z siebie?

Nie. Wszystko, co wychodzi na zewnątrz, jest szkicem zatwierdzanym przez człowieka. To projekt, a nie ostrożność pierwszego wydania — bo błędna wycena albo błędna faktura kosztuje małą firmę więcej niż zaoszczędzony czas.

Czy to zastępuje księgową?

Nie, a oprogramowanie twierdzące inaczej warto omijać. Celem jest, żeby księgowość dostawała kompletne, uporządkowane i poprawnie skategoryzowane dane zamiast folderu PDF-ów w styczniu.

A e-faktury i sprawozdawczość podatkowa?

Jeszcze nie zbudowane i nie będziemy tego twierdzić, zanim będzie. Ustrukturyzowane e-fakturowanie musi być dokładnie poprawne, więc przychodzi po sprawdzeniu rdzenia, z jasnym wskazaniem, co jest obsługiwane, a co nie.

Ile to będzie kosztować?

Oprogramowanie jest otwarte, więc samodzielny hosting kosztuje Cię infrastrukturę i własny czas. Opcja zarządzana będzie wyceniana od firmy, a nie od użytkownika, bo pobieranie od pięcioosobowej firmy opłaty za szóstą osobę to dokładnie ten model, przeciwko któremu argumentujemy.

Czy to naprawdę open source?

To właściwe pytanie do każdego, kto tak mówi. Licencja, repozytorium i to, co naprawdę obejmują, zostaną opublikowane przed pierwszym wydaniem — bo open source ogłoszony w nagłówku i odwołany w pliku licencji jest dziś częstą sztuczką.

Napisz, jak naprawdę wygląda Twój tydzień

Formularz zapisu ruszy wkrótce. Do tego czasu blog wyjaśnia, co powstaje i — bardziej użytecznie — czego nie ma.

Na razie brak formularza i żadnych zbieranych danych — po prostu wróć.