Lista oczekujących wkrótce
Najpierw używamy tego sami
Oprogramowanie biznesowe ocenia się po tym, czy przetrwa prawdziwy tydzień. Nasze prowadzi najpierw nasze własne wyceny, zlecenia i faktury, co jest najszybszym sposobem na znalezienie tego, co jest źle. Kiedy formularz ruszy, poprosi o adres e-mail i opcjonalnie o to, czym się zajmujesz.
W użyciu, nie w demie
Prawdziwe wyceny i prawdziwe faktury w firmach, za które odpowiadamy i gdzie błąd kosztuje nas.
Najpierw kilka firm
Dobranych pod dopasowanie, a nie wielkość, wdrożonych z pomocą i uważnie wysłuchanych.
Wracaj
Blog niesie to, co powstaje, i to, czego świadomie nie ma — w szczegółach wystarczających do sporu.
Dlaczego nie ma czego wypełniać
Bo mała firma nie może sobie pozwolić na bycie eksperymentem. Zmiana systemu, który niesie Twoje wyceny i faktury, jest uciążliwa nawet wtedy, gdy idzie dobrze, a robienie tego dla oprogramowania, na którym nikt nie przepracował pełnego miesiąca, nie jest rozsądną prośbą.
Do czego posłuży lista oczekujących
Jedno pole, adres e-mail, opcjonalnie rodzaj wykonywanej pracy — bo pierwsze wdrożenia będą dobierane pod dopasowanie, a dla części firm uczciwą odpowiedzią będzie, że to jeszcze nie jest dla Ciebie.
Czego będzie dotyczyć pierwsza rozmowa
Tego, jak naprawdę wygląda Twój tydzień: gdzie trafiają zapytania, kto pisze wyceny, kiedy wychodzą faktury i kiedy są ponaglane. Ta rozmowa rozstrzyga więcej niż jakakolwiek lista funkcji i zwykle wyciąga jeden nawyk wart więcej niż oprogramowanie.
W międzyczasie
Blog niesie rozumowanie: dlaczego większość oprogramowania biznesowego to szafa na dokumenty z loginem, dlaczego niewystawiona faktura jest najdroższą rzeczą w małej firmie, dlaczego opłata za użytkownika powstała dla firm z etatami i o co zapytać, zanim dopuścisz model do klienta.
Brak formularza, brak zbieranych danych, brak telefonów handlowych — po prostu praca w toku.